Recenzja RoomMe: czy inteligentny dom może być osobisty?
Czy chcesz, aby Twój inteligentny dom po prostu działał tak, jak zawsze obiecywano? Światła zapalają się, gdy wchodzisz do pokoju, termostat ustawia się idealnie, Twoja osobista lista odtwarzania (a nie ulubiony zespół Twojej córki) zaczyna grać, gdy relaksujesz się na kanapie, a wszystko to bez konieczności kiwnięcia palcem lub wykrzykiwania polecenia.
Brzmi jak inteligentny domowy jednorożec, prawda? Ale może to być po prostu prawdziwe.
RoomMe to osobisty czujnik lokalizacji, który wykorzystuje technologię wykrywania obecności, aby każde pomieszczenie w domu reagowało na obecność Ciebie lub Twojej rodziny. Działa jako warstwa nad inteligentnym domem, wykorzystując Bluetooth do komunikacji z telefonu do urządzeń, aby powiedzieć im, kto jest w pokoju i jak powinny się dostosować.
Przeczytaj to: 8 sprytnych sposobów na lepsze wykorzystanie inteligentnych czujników w domu
Po raz pierwszy uruchomiona jako kampania Indiegogo latem 2017 r., RoomMe różni się od standardowych czujników i procedur inteligentnego domu, ponieważ nie polega na obłożeniu, ruchu, głosie ani czasie wyzwalania automatyzacji. Zamiast tego dostosowuje Twój dom do Twojej obecności w połączeniu z obecnością Twojej rodziny, więc nikt nie pozostaje w ciemności.
RoomMe kosztuje 69,99 USD za jeden czujnik, ze zniżkami na zakup multipaków. Obecnie współpracuje z HomeKit, Wink, Sensibo, Philips Hue, Lifx, Ecobee, Sonos i Bose, a także integruje się z systemami takimi jak Control4.
Spędziliśmy kilka tygodni mieszkając z systemem RoomMe i oto, co pomyśleliśmy o tej wyjątkowej koncepcji inteligentnego domu.
RoomMe: Projekt i instalacja
Czujniki RoomMe wyglądają jak przerośnięte czujniki dymu. Nieco mniejsze niż przeciętny talerz sałatkowy, są to lekkie, 6-calowe okrągłe czujniki, które mocuje się do wspornika na suficie.
Zasilane dwiema bateriami alkalicznymi D (irytująco nie dołączonymi), czujniki znajdują się przy wejściu do twoich pokoi, aby określić, kto wszedł, a kto już jest w środku, na podstawie twoich smartfonów. Muszą być jednak ustawione bardzo dokładnie, a jeśli twój pokój ma dwa wejścia, najlepiej potrzebujesz do tego dwóch czujników.
W rzeczywistości musisz skonfigurować dwa czujniki, aby RoomMe działał – ponieważ jedynym sposobem, w jaki system wie, że opuściłeś pokój, jest wejście do innego i połączenie się z tamtejszym czujnikiem. Intellithings, twórcy RoomMe, mówią, że aby uzyskać najlepsze wyniki, należy zainstalować jeden przy każdym wejściu do pomieszczeń, które chcesz kontrolować.
Mieliśmy dwa opakowania do przetestowania, więc umieść jedno przy głównym wejściu do naszego salonu, a drugie przy wejściu do naszego domowego biura/głównej sypialni.
Aby zautomatyzować cały nasz dom z czterema sypialniami, potrzebujemy od 10 do 12 czujników za 69 USD, co oznaczałoby wydatek około 700 USD. Trochę za wysoka cena za tę technologię, w tej chwili,
Instalacja jest podobna do instalacji czujnika dymu zasilanego bateryjnie, włóż baterie, określ najlepszą pozycję (na podstawie dostarczonego wykresu, który pokazuje optymalne umiejscowienie w zależności od wysokości sufitu) i przykręć wspornik do sufitu. Następnie wsuń czujnik do uchwytu i skonfiguruj wszystko w aplikacji RoomMe. Dość proste.
RoomMe: konfiguracja i aplikacja
Po zainstalowaniu czujników system jest konfigurowany za pomocą aplikacji RoomMe, która jest dobrze rozplanowana i prosta w użyciu.
Osoba, która konfiguruje system, zostaje administratorem, a dodatkowych użytkowników można dodawać jako rodzica lub dziecko. Preferencje Rodzica mają pierwszeństwo przed preferencjami Dziecka, jeśli oboje przebywają w pokoju w tym samym czasie.
Konfiguracja obejmuje trzymanie telefonu blisko czujnika w celu pierwszego połączenia (naprawdę blisko, więc możesz potrzebować drabiny, jeśli masz wysokie sufity). Następnie skonfiguruj swój profil, powiedz mu, czy jesteś rodzicem czy dzieckiem i przystąp do podłączania dowolnych inteligentnych urządzeń, które posiadasz.
Po ich połączeniu (co odbywa się poprzez autoryzację każdego z nich za pomocą danych logowania do urządzenia) przechodzisz do konfigurowania każdego pokoju, w którym znajdują się czujniki, i identyfikowania, które inteligentne urządzenia znajdują się w którym pokoju.
Na koniec kalibrujesz każdy czujnik — coś, co musisz zrobić za każdym razem, gdy dodajesz nowe urządzenie do RoomMe. Składa się z nieco dziwacznego rytuału, w którym przykładasz telefon do czujnika, a następnie stajesz w drzwiach i robisz to samo w każdym pokoju, w którym znajduje się czujnik.
Teraz RoomMe jest już skonfigurowany i możesz zacząć tworzyć Uroki – to słowo oznacza automatyzację, która ma miejsce, gdy wchodzisz do pokoju.
RoomMe: Funkcje
RoomMe ma jedną funkcję – mówi Twoim inteligentnym urządzeniom, co mają robić w zależności od tego, kto jest w pokoju. To prosta koncepcja, chociaż prawidłowe działanie z czteroosobową rodziną wymagało sporo konfiguracji i nie zawsze działało konsekwentnie.
RoomMe wie, czego chcesz, na podstawie stworzonych przez Ciebie Uroków. Każda osoba, której telefon jest podłączony do systemu, może skonfigurować własne Uroki, a to, czy jej preferencje zostaną uruchomione, zależy od tego, kto jeszcze jest w pokoju.
Możesz wybrać RoomMaster dla każdego pokoju, którego preferencje zawsze będą miały pierwszeństwo, niezależnie od tego, czy jest Dzieckiem, czy nie (na przykład, uczyniłbym mojego syna RoomMasterem jego pokoju).
Obecnie działa z wybranymi inteligentnymi światłami, termostatami i głośnikami. Przetestowaliśmy go ze światłami Philips Hue, termostatem Sensibo, głośnikami Sonos i inteligentnym hubem domowym Wink. (Wypróbowaliśmy to również z HomeKit, ale ze względu na wymagania Apple musisz mieć otwartą aplikację lub odpowiedzieć na monit w telefonie, aby uruchomić automatyzację – dla nas przełom).
Uroki tworzysz, wybierając, co ma robić każde urządzenie po wejściu do pokoju i wyjściu z niego. W przypadku świateł możesz włączyć lub wyłączyć i wybrać kolor lub jasność, lub pomocniczo „użyć aktualnych ustawień urządzenia inteligentnego" – co oznacza, że możesz ustawić pokój w idealnym ustawieniu w innej aplikacji i łatwo przenieść je do RoomMe.
W przypadku głośników Sonos możesz wybrać TuneIn, listy odtwarzania Sonos lub Play (która odtwarza to, co było ostatnio odtwarzane na Twoim głośniku). Termostat można ustawić tak, aby włączał się lub wyłączał lub na określoną temperaturę.
Tworząc Urok, możesz wybierać spośród różnych okresów – lub tworzyć własne – a nawet dostosowywać je do określonych dat, a nawet pór roku.
Przeczytaj to: CEO RoomMe wyjaśnia, w jaki sposób jego czujnik sprawia, że Twój dom jest inteligentniejszy
Aby nasze Uroki dotarły tam, gdzie chciałem, stworzyłem sześć różnych, tylko do codziennego użytku. Ten rodzaj precyzyjnej kontroli jest dość niespotykany w inteligentnym domu, ale to także dużo pracy! Jednak po skonfigurowaniu zapewniało całkiem płynne wrażenia.
Kazałem zapalać światła w salonie na odpowiednim poziomie w ciągu dnia i ustawić głośniki Sonos tak, aby dostroiły się do mojej ulubionej stacji radiowej, kiedy wszedłem, a potem wszystkie wyłączały się, kiedy wychodziłem – chyba że ktoś był w pokoju, w w takim przypadku powróci do swoich ustawień.
Kiedy wszedłem do domowego biura/sypialni, termostat Sensibo włączał grzejnik typu mini-split i włączał światła – sterowane przez lampę Lutron Caesta podłączoną przez Wink. Wtedy wszystko by się wyłączyło, kiedy wyszedłem.
Musiałem stworzyć co najmniej cztery inne Zaklęcia, aby dostosować się do różnych pór dnia, aby światła nie zapalały się, gdy wchodzę do domowego biura/sypialni po 22:00, a stacja radiowa nie zaczynała grzmieć wieczorem, gdybym wszedł, gdy moja rodzina oglądała telewizję.
RoomMe: w użyciu
Największą zaletą RoomMe jest identyfikacja tej osoby. Podobało mi się to, że w końcu mogę skonfigurować w moim domu automatykę, która nie pozostawiałaby mojej rodziny w ciemności, gdybym wyszła z pokoju, i faktycznie poprawiła jej sytuację (na przykład zaczęła grać ulubioną stację radiową mojego syna w salonie, kiedy weszłam do gabinetu).
Wszystkie inne automatyzacje oparte na lokalizacji, które wypróbowałem, działają tylko wtedy, gdy wychodzisz z całego domu, a nie tylko z określonego pokoju.
Jednak niezawodność była dość nierówna. Czasami adaptacja pokoju do mojego wejścia lub wyjścia z niego trwała od 5 do 8 sekund, a czasami w ogóle się nie zmieniała. Czasami adaptacja niektórych urządzeń trwałaby dłużej.
To naprawdę nie jest wina RoomMe – ma to związek z opóźnieniem doświadczanym przez każde urządzenie – ale nadal nie jest to wspaniałe doświadczenie. To musi być szybsze niż pstryknięcie włącznika światła.
Miałem sporo problemów z integracją z Sonosem – rzadko się włączał, chociaż jak już działał, to była to moja ulubiona integracja. Ponownie dotyczyło to mojego sprzętu, a nie RoomMe, ale kiedy twoim głównym celem jest praca z innymi urządzeniami, żyjesz i umierasz na tych sukcesach.
Miałem też kilka sytuacji, kiedy w ogóle nic się nie działo, kiedy przechodziłem między pokojami. Okazało się, że musisz mieć aplikację RoomMe działającą w tle na wszystkich podłączonych telefonach, inaczej Cię nie rozpozna. I tu leży największy problem czujnika: polega on na telefonie.
Sterowanie głosowe i czujniki miały nas odciągnąć od potrzeby korzystania z telefonu do obsługi inteligentnego domu. Podczas gdy z RoomMe nie musisz wyjmować go z kieszeni, nadal musisz mieć go przy sobie podczas poruszania się po domu.
To sprawia, że jest praktycznie bezużyteczny dla dzieci, które nie mają smartfonów i nie jest szczególnie funkcjonalny, jeśli jesteś jak mój mąż i zostawiasz telefon przy drzwiach wejściowych, kiedy wracasz do domu.
RoomMe powiedział nam, że pracuje nad integracją swojej technologii ze smartwatchami, co nie rozwiązałoby problemu dzieci (być może można by zaprojektować przycisk lub etykietę dla młodszych członków rodziny?), ale zdecydowanie sprawiłoby, że ogólnie byłoby to płynniejsze.
Koncepcja RoomMe jest genialna i dobrze wykonana w ramach swoich obecnych ograniczeń (zależność od telefonu, zależność od opóźnienia w chmurze innych urządzeń). Chociaż nie jest to obowiązkowe urządzenie, RoomMe ma tutaj coś do zrobienia. Wykrywanie obecności osobistej to najwyraźniej sposób, w jaki inteligentny dom musi się poruszać, jest tylko kilka załamań, które należy rozwiązać po drodze.
Nie możemy się doczekać dnia, w którym nasz inteligentny dom będzie wiedział, kim jesteśmy i czego chcemy – nawet zanim my to zrobimy, a RoomMe to bardzo duży krok w tym kierunku. Ponieważ jednak integracje i typy urządzeń, z którymi współpracuje RoomMe, są ograniczone, nie jest to jeszcze pozycja obowiązkowa. Ale warto mieć na to oko i jest to fajne rozwiązanie, jeśli masz dość rozmowy z inteligentnym głośnikiem, aby włączyć światła.
-
Identyfikacja osób to przyszłość
-
Prosta konfiguracja
-
Łatwa w użyciu aplikacja
-
Dyskretny design
-
Ograniczone integracje
-
Musisz mieć telefon przy sobie
-
Opóźnienie w przypadku niektórych urządzeń
-
HomeKit wymaga dodatkowego kroku





